Ulubiony żart turysty-amatora: "mam bombę"
To nie jest mandat 500 zł od straży granicznej za śmieszne słowo. W każdym z tych krajów to osobne przestępstwo, które kończy się realnym śledztwem, aktem oskarżenia i procesem — a rachunek za akcję służb (ewakuacja, saperzy, przekierowany lot) sąd bardzo często dolicza sprawcy osobno, niezależnie od wyroku więzienia. W praktyce to często kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy złotych/dolarów kosztów i odszkodowań, nawet gdy finalny wyrok jest w zawieszeniu.
Top zaskoczeń — pozornie błahy czyn, poważny wyrok
Najbardziej rozjeżdżające się przypadki z całego zestawienia. Kliknij, żeby zobaczyć pełną teczkę kraju.